Takie i inne równie prowokacyjne stwierdzenia padły z ust Alexandra Barda, autora "Netokracji" oraz (wziętego i utalentowanego jak sam powiedział) kompozytora muzyki pop, który nie podziela dość powszechnego zachwytu nad internetowym społecznościami i ich kulturowymi wytworami. Bard z wrodzonym cynicznym wdziękiem zdementował i zdemontował mamiącą nieprzygotowane umysły ideologię user generated content, upatrując w całej tej sprawie sprytne działanie wielkich operatorów komunikacyjnych (komórki, internet), którym "społecznościowe" pomysły przynoszą ogromne dochody. Podobnie "społecznościowe" serwisy okazują się być zupełnie komercyjnymi przedsięwzięciami, które dzięki darmowo pozyskanemu content'owi zarabiają grube pieniądze na sieciowym ruchu i reklamach.
Tworzenie wielkich (i tych mniejszych) dzieł wymaga talentu, pasji, czasu i pieniędzy - zatem nie może być podjęte przez sieciowe pospolite ruszenie, którego produkcja ma niewiele wspólnego ze sztuką.

Uniwersytecka Aula Leopolda, fundująca uczestnikom doświadczenie "zanurzenia"w barokowej wirtualnej rzeczywistości i kognitywnej, figuratywnej interakcji, była znakomitą ilustracją wykładu mistycyzującego (skądinąd - "Powłoka kultury" i "Inteligencja otwarta") Derricka de Kerckhove, który analizował przemiany epistemologicznych warunków tworzenia i percepcji kultury.
Zmienia się percepcyjny model ludzkiej świadomości - pod wpływem nowych mediów, szczególnie zaś wirtualnej rzeczywistości – z metafory „teatru” ("potoczna" relacja poznawcza podmiot-przedmiot) do metafory „zanurzenia” w wytworzonej komputerowo "rzeczywistości", gdzie samo doświadczenie zmysłowe (obraz) może być używane jako narzędzie działania. Nowe doświadczenia audiowizualne stymulują kształtowanie pokolenia nazwanego przez autora „ekranolatkami” (screenagers).
Zachodzi też drugie zjawisko - eksterioryzacji, uzewnętrznienia struktur ludzkiego umysłu w rzeczywistość nowych mediów, dzięki elektronicznym, elastycznym narzędziom komputerowym. Sieci komputerowe, przeprowadzane w nich działania (tagowanie, zakładkowanie, linkowanie, wycinanie kopiowanie) oraz wirtualna rzeczywistość są uzewnętrznieniem ludzkich operacji intelektualnych i poznawczych - stąd dość prosta droga do opisu fenomenu "kolektywnej" czy też "otwartej "inteligencji, wzrastającej w środowisku nowych mediów.
Ekran komputera nie jest już zatem dawnym "przedmiotem poznania", ale stanowi "przedłużenie umysłu" - prezentując jego zawartość , ale też kształtując ludzkie praktyki poznawcze.
Zdecydowanie słabszą częścią konferencji były dyskusje o filmie w dobie nowych mediów, które nie przyniosły żadnych istotniejszych konkluzji i które dzięki "być może", "prawdopodobnie", "raczej" oraz "tak i nie" dobrze zapracowały jako wyrazisty intelektualny kontekst dla pozostałych wystąpień. Przynajmniej tyle.
Współautorzy projektu K20 Alek Tarkowski i Mirek Filiciak przedstawili pokonferencyjne tezy raportu grudniowej Kultury 2.0 - zapraszając zainteresowanych do współpracy w zakresie monitorowania nowomedialnych przemian kultury i działań na jej rzecz.